Jeden z najciekawszych miesięcy dla Power BI od dawna - Inside Power BI #1
6 minuty czytania
Power BI od dawna nie rozwija się już tylko jako narzędzie do budowy raportów, ale coraz wyraźniej także jako środowisko do ich rozwijania, utrzymania i skalowania. Dla CFO, głównych controllerów i osób odpowiedzialnych za raportowanie to ważne nie dlatego, że sami będą pracować na poziomie technicznym, ale dlatego, że takie zmiany wpływają na tempo rozwoju środowiska BI, łatwość jego utrzymania oraz liczbę ręcznych obejść, które zespół musi stosować po drodze. W marcowej aktualizacji pojawiło się kilka nowości, które dobrze pokazują ten kierunek. Społeczność Power BI od lat tworzy świetne narzędzia wspierające pracę z samym Power BI, takie jak Tabular Editor czy DAX Studio, które mocno popchnęły do przodu pracę po stronie semantic model. Ale warstwa raportowa i wizualna przez długi czas była trochę po macoszemu traktowana. Poza tworzeniem motywów JSON niewiele dało się tu zrobić w sensowny i powtarzalny sposób, głównie dlatego, że brakowało sterowanego kodem dostępu do binarnych plików .pbix. Oczywiście to zaczęło się zmieniać wraz z pojawieniem się formatu PBIR (bardziej developerski format pracy z raportami Power BI) i rozszerzenia .pbip. I choć był to ogromny krok naprzód (między innymi dzięki TMDL), dla wielu osób rozwijających Power BI nadal nie było to zbyt intuicyjne. Wystarczy dziś wejść na LinkedIn, żeby zobaczyć, jak bardzo ten obszar ruszył. Coraz więcej osób pokazuje nowe sposoby pracy z Power BI (niektóre jeszcze dość surowe, inne naprawdę imponujące), ale wszystkie razem przesuwają to, co dziś uznajemy za standard wiedzy developera PBI. Microsoft ewidentnie odchodzi też od pierwotnej wizji Power BI jako przystępnego, low-code narzędzia BI i coraz mocniej rozwija je w stronę pełnoprawnego środowiska developerskiego, szczególnie w realiach obecnego wyścigu AI. Dla bardziej technicznych użytkowników to fantastyczna wiadomość. A dla tych, którzy może nie palą się do części developerskiej, ale czują, że i tak prędzej czy później będą musieli się z nią oswoić, jako że prawdopodobnie żyjemy w najlepszym możliwym momencie, żeby się tego nauczyć. I tutaj wchodzą Kurt Buhler i Maxim Anatsko. Zbudowali CLI (narzędzie do pracy i automatyzacji z poziomu komend), które działa zarówno na Macu, jak i Windowsie i potrafi wchodzić w interakcję ze wspomnianą wcześniej warstwą report/visual. To jest prawdziwy gamechanger, bo nagle cała masa rzeczy, którymi wcześniej nie dało się sensownie sterować programistycznie, staje się dużo bardziej osiągalna. A ponieważ mówimy o CLI, narzędzie od razu świetnie wpisuje się też w agentic development workflows. Zamiast uczyć AI agenta, jak przedzierać się przez strukturę PBIR, możesz po prostu dać mu interfejs, z którego skorzysta. Niektóre z funkcji wymienionych przez Maxima, które są już dostępne w trwającej private becie, to: A według posta Kurta na LinkedIn mówimy właściwie o „all the typical use-cases when working with Power BI reports”. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że jesteś kawowym nerdem. A jeśli faktycznie nim jesteś, to nawet nie musimy niczego udawać. Możesz uwielbiać cały proces dochodzenia do idealnej filiżanki kawy: Krótko mówiąc: zmiennych jest mnóstwo i każdą możesz kontrolować. Tak dziś wygląda development w Power BI, jeśli próbujesz działać code first. Dużo swobody, ale tooling wciąż ma swoje ograniczenia. No i teraz druga opcja: bierzesz ekspres, naciskasz przycisk i chwilę później masz kawę w filiżance. Tym właśnie w praktyce jest CLI. Wiem, że dla części kawowych purystów to porównanie brzmi jak krzywda wyrządzona całemu tematowi, ale sens jest prosty: CLI jest interfejsem, który automatyzuje szereg działań, jakie normalnie musiałbyś wykonać ręcznie, żeby dojść do pożądanego rezultatu, i robi to po prostu szybciej. Zamiast zdobywać swoją metaforyczną filiżankę kawy przez kilka minut, możesz mieć ją po minucie. Co ciekawe, już teraz padają głosy, że najbardziej niestandardowe, szyte na miarę rozwiązania budowane w Power BI mogą być na początku trudne do odtworzenia przez CLI — właśnie ze względu na ogólnie kruchą i mało elastyczną strukturę Power BI. Stąd całe porównanie do ekspresu. Ale umówmy się: w świecie BI, gdzie przed oddaniem raportu klientowi po stronie QA jest do zrobienia dziesięć tysięcy rzeczy, naprawdę nie wolałbyś mieć narzędzia, które z automatu ogarnie przynajmniej te prostsze? Skoro już jesteśmy przy temacie rzeczy kruchych i mało elastycznych, zespół Power BI wypuścił też zmianę, która być może wreszcie powstrzyma Grega Decklera (autora DAX for Humans) przed codziennym wrzucaniem memów spod znaku „Matrix totals are broken” Jeśli chcesz przejrzeć pełną listę nowości z March update, to tutaj znajdziesz pełne podsumowanie zmian na blogu Microsoft Power BI updates. Tabele i macierze w końcu dostały możliwość definiowania niestandardowych sum. I to jest naprawdę duża rzecz, bo dotychczas suma końcowa wyliczała miarę w kontekście całej strony raportu, zamiast po prostu zsumować wartości kategorii — tak jak robi to chociażby waterfall visual. Owszem, takie zachowanie było zgodne z założeniami i do pewnego stopnia przypominało tabele przestawne w Excelu, ale w praktyce bardzo często prowadziło do błędnych rezultatów, jeśli measure nie był jawnie zaprojektowany z myślą o tym konkretnym kontekście. Funkcja Custom totals (preview) ma rozwiązać właśnie te przypadki, w których oczekiwanym wynikiem jest po prostu suma wierszy. Ta funkcja nie zmienia bazowego measure DAX, tylko daje alternatywny sposób liczenia za pomocą listy rozwijanej z dobrze znanymi opcjami: Sum, Min, Max, Count (Distinct) i Count. Jeśli to rzeczywiście działa tak, jak powinno, i nie będzie prowadzić do mylących analiz, to może się okazać jedną z najbardziej ekscytujących funkcji, jakie kiedykolwiek trafiły do Power BI. Przynajmniej jeśli zapytać Grega Decklera. Chyba wszyscy się zgodzimy, że natywne motywy w Power BI przez długi czas pozostawiały sporo do życzenia. Dlatego to świetny ruch, że odświeżony bazowy motyw ma zostać dopasowany do systemu projektowego Microsoft Fluent 2, a domyślny canvas ma mieć rozmiar 1920 × 1080. To zmiana, która pcha narzędzie w bardzo dobrą stronę. Z jednej strony poprawia ogólną użyteczność, z drugiej zbliża język wizualny Power BI do standardów, które użytkownicy znają dziś z nowoczesnych aplikacji webowych, a to właśnie one coraz częściej są alternatywą dla klasycznych narzędzi BI. To kolejna bardzo dobra zmiana. Wiele osób zajmujących się wizualizacją danych od dawna promuje series labels jako sposób na poprawę czytelności wykresów liniowych, ale poprzednie podejście bardzo często kończyło się nachodzeniem etykiet na siebie, kiedy dane układały się mniej szczęśliwie. Leader lines są tu często znacznie lepszym rozwiązaniem, bo pozwalają utrzymać porządek w etykietach, a jednocześnie wizualnie prowadzą wzrok do końca odpowiedniej linii i zachowują zgodność kolorystyczną. Translytical task flows są już dostępne jako generally available, co pozwala użytkownikom łączyć modele z Fabric i wchodzić z nimi w bezpośrednią interakcję przez raport Power BI przy użyciu data functions. To otwiera drogę do data writeback, dodawania adnotacji, usuwania nieaktualnych wpisów, wywoływania zewnętrznych API i wielu innych scenariuszy. To bardzo ciekawa, natywna alternatywa dla rozwiązań dostarczanych do tej pory wyłącznie przez zewnętrznych dostawców, które historycznie były jedyną sensowną opcją, jeśli ktoś chciał mieć data writeback bezpośrednio z poziomu raportów Power BI. Czy Translytical task flows staną się nowym rynkowym standardem? A może upowszechnienie tej funkcji może jeszcze trochę potrwać, zanim dojdzie do poziomu dopracowania znanego z narzędzi takich jak Acterys albo Lumel? To się dopiero okaże. Sama informacja, że funkcja jest już generally available, jest jednak bardzo dobrą wiadomością. Sugeruje bowiem, że Microsoft naprawdę zamierza dalej rozwijać ten kierunek. To kolejna duża zmiana, która pokazuje szerszy trend: funkcje, które jeszcze niedawno wymagały narzędzi zewnętrznych dostawców, powoli stają się częścią natywnego ekosystemu Microsoft. Jeśli chcesz poczytać więcej o Translytical task flows, zajrzyj tutaj. Najważniejsze w tych zmianach nie jest to, że Power BI dostał kolejne nowe funkcje. Ważniejsze jest to, że narzędzie dojrzewa równocześnie w dwóch kierunkach: z jednej strony poprawia wygodę i jakość pracy z raportem, z drugiej daje coraz lepsze podstawy do bardziej uporządkowanego i skalowalnego developmentu. Dla firm, które chcą rozwijać raportowanie nie tylko szybko, ale też sensownie i długofalowo, to zdecydowanie dobry sygnał.
Autor: Arkadiusz Chróściewicz, BI Delivery Lead at Enterium
Dlaczego to ma znaczenie także dla finansów i controllingu
Jak do tego doszliśmy?
PBIR CLI tool
Co to właściwie oznacza dla mnie?
Marcowa aktualizacja Power BI 2026
Ja jednak chcę skupić się na tych zmianach, które naprawdę mają znaczenie.Custom totals (preview)
Modern visual defaults (preview)
Leader lines, czyli linie prowadzące dla wykresów liniowych
A w interaktywnym dashboardzie zdarza się to dużo częściej, niż mogłoby się wydawać.
Nawet jeśli z pozoru to drobiazg, naprawdę dobrze widzieć, że zespół Power BI pracuje nad tym, żeby raporty były bardziej czytelne, bardziej dostępne i po prostu łatwiejsze w użyciu.Translytical task flows (generally available)
We are increasing company value, for real